wtorek, 30 sierpnia 2011
włoska przekąska

kiedy pod długim dniu wracam do domu, jedyne o czym marzę to kąpiel i dobra kolacja...kolacja prosta, smaczna i niezbyt ciężka, żeby dobrze się spało...wtedy najlepsza jest bruschetta...kawałek chleba i kilka dodatków, akurat to co mamy w lodówce...

 

Bruschetta z oliwkami, fetą i pomidorami

2 ciabatty

kilka plastrów fety

kilka plastrów pomidora

drylowane oliwki czarne i zielone

suszona bazylia, oregano

świeżo zmielony pieprz

Piekarnik nagrzewamy do 180oC.

Ciabatty kroimy na pół i skrapiamy oliwą z oliwek. Oliwki kroimy na małe plasterki i układamy na ciabattę. Na to kładziemy plastry fety i wstawiamy do piekarnika na 5-7 minut.

Po wyjęciu na bruschetty kładziemy plastry pomidora i posypujemy szczyptą suszonego oregano, bazylii i świeżo zmielonego pieprzu.

 

Smacznego!

poniedziałek, 29 sierpnia 2011
mielone po chorwacku

jeśli tak jak ja nie przepadacie za polską wersją kotleta mielonego, to proponuję zmienić trochę przepis, a stanie się on chorwackim cevapcici...jest to bardziej aromatyczna postać, która w oryginale ma w swoim składzie jagnięcinę, która jednak jest dość trudno dostępna u nas...w związku z tym wykorzystuję tylko wołowinę...do cevapcici wystarczy lekka sałatka, odrobina ajvaru i obiad gotowy...obiad idealny na takie upalne dni jak teraz :)


 

Cevapcici (ok. 3 porcje)

500g mielonej wołowiny

2 cebule

3 ząbki czosnku

 kilka kropli tabasco

1 łyżeczka suszonego tymianku

1 łyżeczka papryki słodkiej

2 łyżki posiekanej natki pietruszki

sól, świeżo zmielony pieprz

25 ml wody mineralnej

olej do smażenia

Cebulę, czosnek obieramy i drobno siekamy (lub mielimy w blenderze).

Mieloną wołowinę wkładamy do dużej miski i dodajemy do niej przyprawy, posiekany czosnek, cebulę, wodę i dokładnie wyrabiamy (najlepiej ręką).

Przykrywamy folią i wstawiamy do lodówki na kilka godzin lub całą noc.

Po tym czasie wyjmujemy mięso. Dzielimy na równe części (15-20), z których formujemy ruloniki grubości 3-4 cm. Smażymy na rozgrzanym oleju, często obracając, tak długo aż cevapcici zbrązowieją z wierzchu.

 

Smacznego!

czwartek, 25 sierpnia 2011
tortilla dla leniwych

to danie idealne dla leniuchów, dla tych którzy nie lubią stać godzinami nad piecem i doglądać dania...to mój sposób na pyszny i mało pracochłonny obiad...postanowiłam uprościć sposób przygotowania tortilli i podpiekłam ją w piekarniku, zamiast męczyć się ze smażeniem na patelni...dodatki jednak wybrałam typowo hiszpańskie - ziemniaki i chorizo...jeśli lubicie połączenie jajek, ziemniaków i kiełbaski to danie na pewno wam zasmakuje :)

 

Tortilla z chorizo

5 jajek

2 średnie ziemniaki

1 cebula

10 plasterków chorizo

oliwa z oliwek

sól, pieprz

natka  pietruszki do przybrania

Ziemniaki obieramy, kroimy w półplasterki i gotujemy w osolonej wodzie. Ziemniaki muszą być lekko twarde, nie mogą się rozgotować, bo zrobi się z nich puree na patelni. Po ugotowaniu odcedzamy je na durszlaku i pozostawiamy do odparowania.

Rozgrzewamy piekarnik do 180oC.

Cebulę obieramy i kroimy w półplasterki.

Jajka wybijamy do miseczki, roztrzepujemy widelcem, doprawiamy szczyptą soli i pieprzu.

Na patelni (średnicy ok 25 cm), którą możemy włożyć do piekarnika, rozgrzewamy oliwę i podsmażamy chorizo z cebulą. Kiedy cebula się zeszkli dodajemy podgotowane ziemniaki oraz jajka. Delikatnie mieszamy i wstawiamy do nagrzanego piekarnika aż tortilla się zetnie i lekko przyrumieni z wierzchu.

Po wyciągnięciu z piekarnika posypujemy z wierzchu natką pietruszki i danie jest gotowe.

 

Smacznego!

środa, 24 sierpnia 2011
słodkości na piknik i nie tylko

a dla osłody zabrałam na piknik ciasteczka orzechowe z nadzieniem z dżemu wiśniowego...oszałamiająco pyszne...jeśli weźmiesz jedno, to nie można się powstrzymać przed następnym...przepis pochodzi z bloga http://blog.whiteplate.com

 

 

Ciasteczka orzechowe z nadzieniem wiśniowym (na 15 sztuk)

100 g miękkiego masła

1/3 szklanki cukru

1 jajko

1 szklanka mąki

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 łyżeczka cynamonu

szczypta soli

skórka otarta z 1/2 cytryny

50 g orzechów (ja użyłam mieszanki różnych, w oryginale laskowe)

5 łyżek dżemu wiśniowego lub malinowego

Masło ucieramy z cukrem (mikserem oczywiście:). Następnie wbijamy jajko i dalej miksujemy.

Mieszamy ze sobą składniki suche: mąkę, proszek do pieczenia, cynamon, skórka z cytryny.

Zmniejszamy obroty miksera i stopniowo dodajemy suche składniki. Kiedy dodamy już całą mąkę musimy wstawić ciasto do lodówki na minimum 30 minut.

W między czasie mielimy orzechy w blenderze, jednak nie za drobno, by troszkę nam chrupały na ciasteczkach ;)

Nagrzewam piekarnik do 170oC.

Kiedy ciasto się schłodzi formujemy z niego kulki, wielkości orzecha włoskiego. Następnie obtaczamy je w mielonych orzechach i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia (zachowując między kulkami odległość ok. 2,5 cm).

Tak przygotowane ciasteczka wkładamy do nagrzanego piekarnika na 8 minut.

W między czasie rozpuszczamy 5 łyżek dżemu wiśniowego lub malinowego w rondelku.

Po 8 minutach wyciągamy ciasteczka i na ich środku robimy zagłębienie (ja robiłam to okrągłą końcówką noża) i znowu wkładamy je na 8 minut do piekarnika.

Po tym czasie zagłębienia w ciasteczkach wypełniamy rozpuszczonym dżemem i wstawiamy na 2 minuty do piekarnika. Po tym czasie wyciągamy ciasteczka i pozostawiamy do ostygnięcia na blaszce.

 

Smacznego!

 

A do tego wszystkiego jeszcze zimne napoje i wspaniały piknik gwarantowany :)

 
1 , 2 , 3 , 4